Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 stycznia 2013

fenomen

Ostatnio wielu znajomych nurtuje pytanie: jakim sposobem w cieniutkiej książeczce znalazł się materiał na trzy pełnowymiarowe produkcje filmowe. Rzeczywiście trochę dziwna sprawa, chociaż być może odpowiedź jest całkiem prosta. Jak zawsze w tych momentach, gdy nie wiadomo o co chodzi...  
 
 

sobota, 10 października 2009

odyseja przez "Ulissesa"

Teraz otwórz oczy. Otworzę. Za chwilę. Czy wszystko znikło w ciągu tego czasu? Jeżeli otworzę i zostanę na zawsze w czarnej nieprzejrzystości. Basta! Zobaczę, czy zobaczę.
Zobacz teraz. Tam przez cały czas bez ciebie: i na wieki wieków, świat bez kresu.

piątek, 25 września 2009

Mega Rzecz

Rzecz nie do przegapienia: „Taksim” - najnowsza powieść Stasiuka w interpretacji Krzysztofa Majchrzaka, codziennie w Programie Trzecim Polskiego Radia od godziny 20.45 do 21.

Beskid, czad, alkoholowy odlot, chropowate arcydzieło. Po prostu trzeba posłuchać, choćby kilku, choćby nawet jednego tylko odcinka i nie ważne, jeśli nie słyszałeś wcześniejszych: piętnaście minut tego słuchowiska wystarczy by przenieść Cię w inny, toczący się równolegle, lecz równie realny, wszechświat przeżyć i spostrzeżeń. Ten alternatywny świat jest nam przecież już skądś znany, a w formie takiej jak ta zawsze warto sobie o nim przypomnieć.

niedziela, 3 maja 2009

Fakty, przyroda i ludzie

Kontrrewolucjonizm to trudny fach. Zwłaszcza gdy jedynym narzędziem, jakie ma się do dyspozycji jest pióro i papier. Bardzo łatwo jest taką broń odebrać, przełamać w ręku. Książkę Józefa Mackiewicza pt "Fakty, przyroda i ludzie" nie można wypożyczyć w żadnej bibliotece, a kupić chyba jedynie przez internet. Dzieła jego są serdecznie odradzane studentom historii (sic!), pomijane też w szkołach.
A Mackiewicz po prostu starannie i z wielką precyzją odsłania metody działania wszelkich totalitaryzmów: tego brunatnego i czerwonego ale także tego w białych rękawiczkach. Jego styl można porównać do Grudzińskiego czy Miłosza. I do Herberta.
Polecam.

wtorek, 24 marca 2009

inna podróż

Wojtek, mój kolega po fachu, zabrał mnie w wielce interesującą podróż do amazońskiej dżungli. Pełno tam niebezpiecznych motyli, rebeliantów z kałaszami, dzikorosłych filozofów, administracyjnych absurdów i rzeczy, które nie istnieją.
Całkiem podobnie jest na Słowacji.
Polecam!

sobota, 14 lutego 2009

bardzo dobry przewodnik po bardzo pięknym kraju

Na historię tego kraju można spojrzeć z kilku perspektyw. Jeśli za wyznacznik przyjąć istnienie państwowości, to historia Słowacji nie będzie długa - i tak ocenia się ten kraj najczęściej. Jeśli jednak zaczniemy lepiej go poznawać, szybko się okaże, że to perspektywa zupełnie niewystarczająca i zdecydowanie zawężona. Nie uwzględnia bowiem tego, co tworzy najcenniejszą i najbogatszą warstwę słowackiej historii: kultury rozumianej jako sztuka dobrego życia oraz strategii służących zachowaniu własnej tożsamości. Trzeba mieć koniecznie w pamięci, że ten niewielki naród wykształcił i zachował swoją kulturę i język, pozostając przez ponad 700 lat pod obcym panowaniem. Ten fakt nie przestaje budzić w autorach przewodnika najgłębszego podziwu. Ponieważ jednak rzadko na kartach podręczników historii czytamy o zwykłych ludziach, którzy po prostu dbają o swoje otoczenie, domostwa, przyjaźnie i związki z innymi, postronnemu obserwatorowi może się wydawać, że historia Słowacji jest li tylko wypadkową dynastycznych targów i przepychanek oraz dziedziczenia rozległych włości przez kolejne węgierskie rody szlacheckie. Nic bardziej mylnego. Ale aby tę warstwę historii odnaleźć, nie wystarczy zagłębić się w lekturze podręczników - trzeba udać się na słowacką wieś, gdzie kultywuje się najstarsze tradycje, do słowackich miast, które noszą ślady kunsztu słowackich rzemieślników, i posłuchać śpiewnej, melodyjnej mowy ludzi...